Dear Diary
Stało się to czego się najbardziej
obawiałam .Dostałam się do szkoły prawniczej, Tata jest ze mnie taki dumny ale
ja nie chce tam iśc , chce zostać tutaj , z Nathanem.
Właśnie Nathan dzwoniłam do niego z
jakieś 3 razy ale nie odpowiadał .Nie wiem co się dzieje mieli mieć dziś wolne.
Nie mam z kim pogadać , komu się wypłakać.
Pisanie
przerwał mi dzwonek do drzwi.
Otworzyłam
je i ujrzałam …… Nathana.
-Cześć
skarbie , zdziwiona?-Zapytał z tym swoim cudnym uśmiechem na twarzy.
-Nathan
co ty tu robisz?-Też zaczęłam się śmiać.
-No
jak to co odwiedzam moją Kobietę , a teraz chodz tu do mnie –Pocałował mnie.
-Nawet
nie wiesz jak tego potrzebowałam-Mówiłam przytulając go na co on tylko się
uśmiechnął.
-A
teraz skarbie pogadajmy .
-Ok
usiądźmy –Powiedziałam pełna obaw .
Nathan
położył swoją głowe na moich kolanach .. lubi jak gładze jego włosy … zawsze
tak robi jak ma mi coś dobrego do powiedzenia.
-A
więc tak mam teraz 9 dni wolnego i chce cie na ten czas zabrać do siebie do
domu . Zgadzasz się?
-Żartujesz
? Nathan oczywiście , że się zgadzam .-Zaczęłam go całować.
Odsunął
się ode mnie.
-Ale
jest jeden problem … twój ojciec.
-Tym
się nie martw zaraz go przekonam . Daj
mi 5 minut –Posłałam mu uśmiech i poszłam do swojego pokoju.
Wzięłam
mój smartfon i wybrałam numer taty . Odebrał niemal natychmiast.
-Cześć
córeczko, stało się coś?
-Nie
tato, znaczy tak mogłabym pojechać do Nathana ?-Zaczęłam nie pewnie.
-A
on już wrócił?...
-Mhm
–przerwałam mu.
-Ok
skarbie przecież nie mogę Ci zabronić spotkać się z chłopakiem .
-Ale
nie tato zle mnie zrozumiałeś , chciałabym z nim zamieszkać , ale tylko przez 9
dni.
-Słucham
? Nie ma mowy , nie zgadzam się .
-Tato
dlaczego?
-Nie
i koniec a poza tym ja nie wiem co wy zamierzacie tam robic-W jego głosie
wyczułam zdenerwowanie.
-Wiesz
, że jestem odpowiedzialna a poza tym dostałam się do szkoły prawniczej nie
mogę zepsuć takiej szansy … Proszę tato to tylko 9 dni … obiecuje będziemy
grzeczni. A poza tym nie chcesz chyba aby twoja córka przestała chodzić na
praktyki ,prawda?
-Gra
na emocjach co ? Każdy prawnik to potrafi Brawo jestem dumny .Ok możesz u niego
przez ten czas ale będę wam robił nie zapowiedziane wizyty.
-Dzięki,
dzięki, dzięki dobra Kocham Cię ,pa.-Rozłączyłam się .
Spakowałam
się w 10 minut i zeszłam do Nathana .
-To
co idziemy?
-Jak?-Zaczął
zdziwiony
-Gra
na emocjach , ciocia Katy mnie nauczyła mówi ,że na tate to prawie zawsze
działa .
-Jak
taki prawnik daje się na to nabrać?
-Nie
daje ale jest zdziwiony ,że ktoś umie używać jego sztuczek i się zgadza żeby
zobaczyć czy ten ktoś jest godzien jego zaufania.
-Mój
kotek .-Znowu mnie pocałował.
Wziął
moją walizkę i pojechaliśmy do niego.
Nathan
przepuścił mnie w drzwiach a potem sam wszedł . Zamknął drzwi i zaczął mnie
całować.
-Nawet
nie wiesz jak się za Tobą stęskniłem –Wyszeptał mi do ucha.
Odepchnęłam
go tak ,że usiadł na kanapie.
-Panie
Nathanie czy dorosły i odpowiedzialny mężczyzna zaciągnął by nie winna i
bezbronną młodą Kobietę do siebie tylko po to aby ją wykorzystać? –Usiadłam na
nim okrakiem .
Teraz
on zakrył moje usta swoim palcem.
-Panno
Amy czy zdaje sobie Pani sprawę że mnie Pani pociąga … i to bardzo ?
-Proszę
Pana myślę że musimy ten temat poważnie przedyskutować a więc zapraszam do
sypialni.
Kochaliśmy
się pół dnia … Było cudownie z resztą Nathan zawsze był cudny w tych sprawach .Gdy
skończyliśmy była już noc a więc Nathan poszedł spać a ja wtuliłam się w niego
i zaczęłam myśleć .. po jakiś 30 minutach też usypiając .

.jpg)